Asystent nauczyciela przedszkola – zadania. Pomoc nauczyciela przedszkola to wsparcie dla wychowawcy w codziennych czynnościach. Dzięki jego działaniom nauczyciel może skupić się na procesie edukacyjnym maluchów, podczas gdy asystent będzie skupiał uwagę na: sprawowaniu opieki nad dziećmi, dbania o ich bezpieczeństwo 1.3K views, 17 likes, 13 loves, 1 comments, 1 shares, Facebook Watch Videos from Przedszkolanka-Anka: To znów ja! Przyszłam do Was - pogadać trochę! :D Zapraszam na Mini Forum Bliżej Przedszkola! Jak inaczej można powiedzieć o przedszkolance? Jakie inne formy posiada słowo przedszkolanka? Synonimy i inne określenia słowa przedszkolanka. W naszym słowniku wyrazów bliskoznacznych dla wyrazu przedszkolanka istnieją 3 synonimy. Wszystkie te synonimy podzielone zostały na 2 grupy znaczeniowe. Stanowi wówczas więc szereg aktywnych form życia czasu w przedszkolu, które podejmują, i dodatkowo uczą najmłodszych. Jeżeli poszukuje o placówki publiczne, toż szczególnie ogłoszenia Przedszkolanka to nie nauczyciel? Jump to. Sections of this page. Accessibility Help. Press alt + / to open this menu. Facebook. Email or phone: Password: Forgot jelaskan perbedaan seni patung dengan seni pahat. Wybierz poziom edukacji: Wybierz tematykę: Sortuj według: Rozwijanie kompetencji i zainteresowań czytelniczych dziecka w wieku przedszkolnym Wychowanie przedszkolne Ekspert Aneta Konefał Premiera godz. 08:00 Nowy arkusz do badania gotowości szkolnej dziecka Wychowanie przedszkolne Ekspert Wiktoria Kowalska Premiera godz. 09:00 Strefa przedszkolaka Wychowanie przedszkolne Eksperci Klaudia Cebula Agnieszka Chomicka-Bosy Jolanta Bieniek Premiera godz. 08:00 Rola pomocy dydaktycznych w nauczaniu najmłodszych przedszkolaków Wychowanie przedszkolne Ekspert Dr Aleksandra Piotrowska Premiera godz. 08:00 Jak motywować dzieci do działania? Wychowanie przedszkolne Ekspert Dorota Zawadzka Premiera godz. 09:00 Multimedialne przedszkole Wychowanie przedszkolne Eksperci Dr Aleksandra Piotrowska dr Anna Michniuk Premiera godz. 07:00 Po co dzieciom superbohaterowie? Wychowanie przedszkolne Ekspert Dorota Krzywicka Premiera godz. 08:00 Wykorzystanie Klocków Nemi w kształtowaniu kompetencji matematycznych u przedszkolaków Wychowanie przedszkolne Eksperci Dr Barbara Bilewicz-Kuźnia Nemezjusz Cywiński Premiera godz. 12:00 Rola pomocy dydaktycznych we wczesnej edukacji matematycznej Wychowanie przedszkolne Ekspert Dr Barbara Bilewicz-Kuźnia Premiera godz. 12:00 Dobry nauczyciel przedszkolny powinien mieć szereg ważnych cech. Sprawdź, jakie to cechy i jak rozmawiać z dzieckiem, by sprawdzić, czy nauczyciel je ma. Codziennie odprowadzasz swoje dziecko do przedszkola. Ono spędza w nim wiele godzin, pozostając w tym czasie pod opieką nauczycielek. Jesteś pewna, że twoja córka lub syn są w dobrych rękach? Nawet liczne dyplomy zdobyte przez nauczycieli wychowania przedszkolnego nie gwarantują, że mają predyspozycje do zajmowania się dziećmi. Zatem jakimi cechami powinien odznaczać się dobry nauczyciel przedszkola? Osobowość nauczyciela przedszkolnego Inne ważne cechy Dziecko nie wszystko ci powie Dygresja – takie rzeczy się pamięta O co pytać dziecko? Osobowość nauczyciela przedszkolnego Osobowość to zdolności i skłonności człowieka. Nauczyciel przedszkolny powinien posiadać więc osobowość, która ułatwi mu wykonywanie zdań, jakie nakłada na niego jego zawód. Do niezbędnych cech takiego człowieka zalicza się: zrównoważenie psychiczne, łatwość nawiązywania kontaktów z dziećmi, takt i wyczucie, wrażliwość na los dzieci, zdolność do refleksji, szczerość w kontaktach z dziećmi i rodzicami, umiejętność słuchania, empatia. Inne ważne cechy nauczyciela pracującego w przedszkolu Wyżej wymienione cechy są absolutnie niezbędne do tego, żeby móc pracować z dziećmi, uczyć je i wychowywać. Jednak jest jeszcze kilka cech, które bardzo mocno wpływają na kontakt z dzieckiem i styl pracy nauczyciela. Poczucie humoru wychowawcy Ludzie nim obdarzeni są najczęściej bardziej kreatywni, twórczy i ciekawi świata. Ważne jest jednak, aby nauczyciel często śmiał się z dziećmi, a nie z nich! Właściwe korzystanie z poczucia humoru to prawdziwa umiejętność – nie może być wykorzystywane do ośmieszania dziecka lub w sytuacjach, gdy przekroczy ono pewne normy zachowania. Moralność nauczyciela Nie musi ona wywodzić się koniecznie z religii – można być głęboko moralnym, lecz niereligijnym i odwrotnie. Dziecko obserwuje nauczyciela, słucha go, może przejmować jego opinie i wartości. Dlatego powinien on być sprawiedliwy, odpowiedzialny i zachowywać się w nienaganny sposób. Dziecko nie wszystko ci powie O tym, czy nauczycielka w przedszkolu jest godna zaufania, nie powie ci rozmowa z dyrektorem placówki ani nawet z nią samą. O tym powie ci wyłącznie twoje dziecko. Jednak raczej nie zrobi tego z własnej inicjatywy. To ty musisz zadawać mu pytania, które pozwolą ci uzyskać te ważne informacje. Za chwilę przejdziemy do przykładów takich pytań, jednak najpierw mała dygresja. Dygresja – takie rzeczy się pamięta Ja też kiedyś chodziłam do przedszkola. Doskonale pamiętam z niego dwie nauczycielki. Jedną – ukochana panią Alę, która była dla mnie prawdziwym oparciem w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu, a zaczęłam do niego chodzić, gdy miałam 2 lata! Była ciepła, opiekuńcza, wspierająca. Druga – nie pamiętam jej imienia – zapisała się w mojej pamięci zachowaniem, które pamiętam do dzisiaj. I wiesz co? Nigdy o tym, co zrobiła, nie powiedziałam rodzicom, chociaż już wtedy wiedziałam, że jej zachowanie było karygodne. Otóż ta pani, chcąc ukarać niegrzecznego chłopca, na sali pełnej dzieci, żeby go zawstydzić, zdjęła mu spodnie i majtki... Tego dnia akurat mam nie zadała mi odpowiedniego pytania, które pozwoliłoby mi opowiedzieć jej tę sytuację. A ja sama tak się wstydziłam za tę nauczycielkę, że nie pisnęłam o zdarzeniu ani słowa. Zatem: O co pytać dziecko, żeby poznać nauczyciela? Poniżej lista 15 pytań, która powinna pomóc ci wydobyć z dziecka niezbędne informacje. Potraktuj je jako inspirację: sama pomyśl, o co jeszcze dopytać, żeby dowiedzieć się, jak w różnych sytuacjach postępuje nauczyciel w przedszkolu (czy szkole) twojego dziecka. Czy słyszałeś dzisiaj jakiś dobry żart? Czy zdarzyło się dzisiaj coś wesołego? Czy pani powiedziała dziś coś śmiesznego? Jakich zasad musicie przestrzegać w przedszkolu? Która jest najważniejsza? Czy coś cię dzisiaj zasmuciło albo zdenerwowało? Czy ktoś dzisiaj powinien był się wstydzić za swoje zachowanie? Dlaczego? Czy coś cię dzisiaj w przedszkolu zdziwiło? Czy ktoś dzisiaj dostał pochwałę? Za co? Co najbardziej lubisz w swojej nauczycielce i w jej zachowaniu? Czy jest coś, czego w niej lub w jej zachowaniu nie lubisz? Czy ktoś dzisiaj narozrabiał i jak zareagowała na to nauczycielka? Czy było coś, co chciałeś dzisiaj zrobić w przedszkolu, ale pani na to nie pozwoliła i dlaczego? Czy dostajecie jakieś nagrody i za co? Czy dostajecie jakieś kary? Za co? Na czym polegają? Czy wydarzyło się dziś coś, co twoim zdaniem było niebezpieczne? Które zajęcia były dzisiaj najciekawsze, a które najnudniejsze? Dzieci w przedszkolu spędzają większość dnia. Co się wtedy dzieje? Jak nasze dziecko zachowuje się w grupie? Odpowiedź na te pytania na pewno zna przedszkolanka. To ona jest z twoim dzieckiem przez większość dnia. Jak te relacje wyglądają z perspektywy opiekunek naszych dzieci? Przeczytaj wyznania jednej z nich. Do momentu w którym dziecko pójdzie do przedszkola, wiemy o nim wszystko. Nawet jeśli mama wraca do pracy, przebywająca z maluchem niania, czy babcia relacjonują nam cały dzień i większość sytuacji które miały miejsce w życiu dziecka. Gdy jednak idzie do przedszkola, część spraw pozostaje między dzieckiem, a "ciociami" i dziećmi z grupy. Wszystkich rodziców maluchów zżera ciekawość. Co tak właściwie robi dziecko w przedszkolu? Po przeczytaniu tego wywiadu poznasz wiele "smaczków" z życia przedszkolnego. Spis treściDzieci opowiadają WSZYSTKO co dzieje się w domu!Przedszkolanka też człowiek!Co robią dzieci w przedszkolu? Więź z "ciociami"Relacje rodzic - nauczyciel przedszkolny M jak mama: Co powinno umieć 3-letnie dziecko? Dzieci opowiadają WSZYSTKO co dzieje się w domu! Kiedyś na zebraniu w przedszkolu, kiedy pochwaliliśmy panią od angielskiego, że dzieciaki tak dużo uczą się na tych zajęciach, wychowawczyni naszych pociech powiedziała, że zapewnia nas, że z domu dzieciaki też dużo „wynoszą” i zdradzają największe tajemnice - to prawda? Dziecko w przedszkolu, w wieku przedszkolnym, nie zna słowa „tabu”, a tym bardziej nie wie, co można powiedzieć, a co należy przemilczeć. Dzieci dosyć często opowiadają w domu o tym co się dzieje w przedszkolu, a nam (nauczycielom) co się wydarzyło w domu. Oczywiście często zdarza się, że są to informacje, które dziecko powinno raczej zachować dla siebie. Kiedyś 4-letni chłopiec oznajmił mi: „Wiesz ciociu, że moja mama potrafi machać cyckami?” Dzieci są bardzo szczere… ale odrobinę prawdy musi być w tych opowieściach. Zdarza się, że dzieci poza opowiadaniami relacjonującymi stan rzeczywisty, potrafią też fantazjować. Czasem po prostu widać, że dana historia jest zmyślona. Wyobraźnia przedszkolaka nie zna granic! W takich sytuacjach doświadczony nauczyciel w odpowiedni sposób powinien pokazać dziecku, że wie o jego małym kłamstewku. Gorzej, jeśli tą wybujałą fantazją przedszkolaki wykazują się w domu. Robią się z tego dosyć niemiłe sytuacje np. kiedy rodzice przychodzą do nas z jakąś „sensacyjną” informacją na temat przedszkola. Sytuacja kończy się zazwyczaj konfrontacją z nauczycielem, który musi się wytłumaczyć. Jeśli chodzi o historie z „życia rodziny”, to zapewniam, że na większość przymrużamy oko. Pewnego dnia 4-letni chłopiec przychodzi do przedszkola i z uśmiechem śpiewa piosenkę: „Na podwórzu jest kałużaZ tej kałuży się wynurzaHipopotam powiadacie?Nie. To ciocia Iwonka po wypłacie.”Tato zawstydził się, kiedy przyszedł po syna i usłyszał jak „muzykalnie” wychował syna. Dzieciaki są bardzo szczere w swoich wyznaniach... a jak powinna zareagować przedszkolanka, która usłyszy np. opowieść o tym jak dziecko przyłapało rodziców w sypialni? Dziecko w wieku przedszkolnym nie wie tak naprawdę co rodzice mogli robić. Jeśli przedszkolak w żaden sposób nie przeżył tego wydarzenia, najlepiej nie poruszać więcej tematu. Najwidoczniej maluch nie dostrzegł nic szczególnego w tym zajściu albo uważa taką sytuację za normalną. Pamiętajmy, że dziecko jest tylko dzieckiem. Czasem to właśnie my, dorośli przejmujemy się jakąś sytuacją niepotrzebnie, podczas gdy nasza pociecha odbiera to całkiem neutralnie. Jeśli usłyszy taką sytuację nauczyciel, a dziecko w przedszkolu zachowuje się zwyczajnie i opowiada o suchych faktach (jak każdą inną historię), powinien mu wyjaśnić, że jest to dowód miłości rodziców. Warto podkreślić fakt, że dziecko też kocha swoich rodziców – przytula się i całuje swoją mamę, swojego tatę, a tata i mama też się kochają i darzą siebie nawzajem wielkim uczuciem. Jeśli jednak dziecko w negatywny sposób przeżyło takie wydarzenie (zdarza się, że porównuje je z sytuacją maltretowania jednego z rodziców), warto skontaktować się z psychologiem i dowiedzieć się, w jaki sposób pracować i rozmawiać o tym z dzieckiem. Czytaj także: Przedszkole katolickie, czyli jakie? Obalamy mity o placówkach chrześcijańskich Przedszkolanka też człowiek! Szczerze mówiąc podziwiam bardzo wszystkie przedszkolanki: mieć taką cierpliwość do dzieci... jak wy to robicie? Może wyda się to dziwne, ale należę do osób… mało cierpliwych. Mam jedynie „zawodową cierpliwość”, którą raczej nazywam konsekwencją. Patrząc z boku na naszą pracę, rzeczywiście można nas podziwiać i doceniać nasz spokój, opanowanie… Przeczytaj: Jak było w przedszkolu? Dlaczego to najgorsze pytanie jakie możesz zadać dziecku? Nie powiem jednak, że nie zdarzają się u nauczycieli chwile zagotowania wewnętrznego, zwątpienia we własne siły czy wybór drogi zawodowej. Zawsze trzeba jednak pamiętać, by nic nie robić na siłę. Sukces będzie wtedy, kiedy przedszkolak sam dojdzie do naszego celu, jedynie kierowany na dobrą drogę i wspierany przez nas. A to osiągniemy poprzez bycie konsekwentnym. W przeciwnym razie dziecko nauczy się, że dorosły ustąpi, kiedy ono się rozpłacze. Trzeba pamiętać, że czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał. No ale nerwy czasem puszczają....? Raczej nie, choć czasem trzeba „policzyć do trzech”. Faktycznie, zdarzają się sytuacje, kiedy musimy odejść, bo nie mamy sił. Wtedy trzeba przeczekać do czasu, kiedy to przede wszystkim dziecko się uspokoi. To, że będziemy mu zwracać uwagę na siłę, podczas jego lamentu do niczego nie doprowadzi. W takich sytuacjach zazwyczaj do dziecka nic nie dociera. Dlatego warto poprosić by się uspokoiło, powiadomić go, że za 3 minuty wrócimy i porozmawiamy. Mamy w tym momencie czas na przemyślenie wszystkiego, dokładne przeanalizowanie sytuacji no i na uspokojenia własnych nerwów. Wracając do dziecka warto spytać się czy jest już gotowe na rozmowę z nami. Może się oczywiście zdarzyć, że nie będzie chciało, wtedy dajmy mu więcej czasu, do momentu aż tak się stanie. Ważne, aby w tym czasie, nikt do niego nie podchodził. Niech najpierw samo się uspokoi i zastanowi co się właśnie przed chwilą wydarzyło. Co robią dzieci w przedszkolu? Więź z "ciociami" Moje dziecko oznajmiło ostatnio, że "zakochało się z ciocią Agatką" z przedszkola. Rzeczywiście, kiedy jestem w przedszkolu, zwykle jest do niej przyklejony. Jak to jest z tym faworyzowaniem? Czy to coś złego? W końcu są dzieci, które potrzebują więcej uwagi niż inne. Zdarzają się miłości, a raczej fascynacja nauczycielkami. Faktycznie są dzieci, które się lubi bardziej, ale nie zgodzę się z tym, że niektórych dzieci się nie lubi. Czasem nauczyciel przedszkolny spędza z dzieckiem więcej czasu niż jego rodzice. Zdarza się, że zna go nawet lepiej niż mama lub tata. Więcej wie na temat tego czym się lubi najbardziej bawić, co lubi jeść. Sprawdź też: Na czym polega metoda nauczania przedszkolnego Montessori Każde dziecko jest traktowane przez nauczyciela niemal jak swoje. Faktycznie, są dzieci, które potrzebują więcej przytulania i nie jest to związane z tym, że mniej czasu spędzają ze swoimi rodzicami - po prostu są osobami, które potrzebują bliskości z inną osobą. Zdarza się również, że dzieci wybierają sobie osobę, którą darzą większą sympatią - z jednym nauczycielem lubią spędzać czas, a z drugim nie. Jest to raczej związane, nie tyle z brakiem czułości tego drugiego nauczyciela, a raczej z odbieraniem tych samych fal z pierwszym (działa to tak samo jak u dorosłych). Nie okłamujmy się, każdy nauczyciel jest inny i choć większość z nas świadomie wybrała pracę w przedszkolu to, jak każdy człowiek, mamy inne temperamenty, charaktery, które nasze dzieci zaakceptują lub nie. Relacje rodzic - nauczyciel przedszkolny To fakt, przedszkolanki spędzają niekiedy więcej czasu z dziećmi niż ich rodzice - czy po zachowaniu dziecka widać jakie błędy wychowawcze rodzice popełniają? Nie chciałabym się narażać rodzicom, ale niestety tych błędów nie brakuje i widać je w różnych sytuacjach. Ale spokojnie! Podstawowym błędem jest przede wszystkim brak konsekwencji. Sporo rodziców sobie z nią nie radzi. Intencje są zwykle dobre: chcemy by dziecku było dobrze, by przychylić my niemal całe niebo... Przeczytaj: "Nie kupię ci, bo..." - jak mądrze odmawiać dziecku? Niestety to często prowadzi do sytuacji, że dziecko zaczyna być mądrzejsze od nas samych i w bardzo łatwy sposób to wykorzystuje – „w końcu mama czy tato i tak zlitują się nad moim płaczem”. Nie oszukujmy się, dzieci szybko uczą się jak postawić na swoim. A kiedy drugi czy trzeci raz faktycznie pójdziemy dziecku na rękę, bo przecież nie chcemy aby sąsiad zauważył lament dziecka, to dziecko zapamiętuje, że płacz działa na wszystko. Pamiętajmy, że jeśli powiedzieliśmy „A” to nie możemy mówić „B”, bo stajemy się w oczach dziecka niewiarygodni. Może i ja podpadnę wielu rodzicom, ale faktem jest, że istnieje zjawisko takie jak "panikujący rodzice". Jak sobie z nimi radzicie? „Panikujący rodzic” to rodzic nadgorliwy. Wydaje mi się, że z takim zjawiskiem nie można nic zrobić. Należy takich rodziców akceptować, przy delikatnych uwagach o uspokojenie się i uwierzenie w siły nauczyciela. Niejednokrotnie spotkałam się z mamami (to płeć żeńską zazwyczaj dotyka te zjawisko), które dzień w dzień pytają się o to jak się dziecko zachowywało, czy daje radę w relacjach z rówieśnikami, co zjadło z obiadku i (o zgrozo!) czy zrobiło i jaką kupkę. Sprawdź: Nadopiekuńczy rodzice to niezaradne dzieci? Unikaj tych błędów! I proszę nie mieć mi tu za złe, bo doceniam rodziców, którzy się interesują własnym dzieckiem, ale błagam – nie codziennie! Jeśli nauczyciel nie wychodzi z własnej inicjatywy aby opowiedzieć o dziecku, to najprawdopodobniej wszystko było dobrze. Zapewniam, gdyby coś się działo złego lub dziecko w przedszkolu czymś sobie zasłużyło na pochwałę do rodzica, bylibyście o tym poinformowani. W przedszkolu tyle się dzieje, że zapamiętanie każdej chwili z życia każdego dziecka z 25 przedszkolaków graniczy z cudem. Naprawdę warto uwierzyć w dobro nauczyciela. Czego by nie mówić, większość z nas traktuje tę pracę jako przyjemność, nie tylko pracę zarobkową. Nauczycielem się jest z wyboru. Inaczej się nie da. O co rodzice najczęściej mają pretensję do przedszolanek? Należę może do młodych nauczycieli w przedszkolu, ale dotychczas nie zdarzyło mi się, aby rodzice przyszli do mnie z awanturą. Zdarzają się sytuacje, kiedy dziecko opowiada w domu niestworzone historie, o których dowiaduję się od rodziców. Na szczęście oni ufają mi i wierzą w moje zapewnienia. Staram się żyć z rodzicami w relacji partnerskiej i doradczej. W swojej pracy chcę być osobą szczerą i zapracować na zaufanie rodziców. Zdarza mi się, że czasem popełnię błąd, ale i o tym informuję rodzica. Wiem, że jestem tylko człowiekiem, a nikt z nas nie jest nieomylny. "Pani z przedszkola", "przedszkolanka" czy "ciocia"... jak najchętniej bywacie nazywane? Chyba po prostu „Pani”. Zapewniam, nie jest to z mojej strony żadna wyniosłość. Obecnie w pracy jestem nazywana „ciocią”. Nie uważam, że to dobrze. „Ciocie” sprawdzają się przy 3-latkach - zwłaszcza tych, które wcześniej uczęszczały do żłobka i mają nawyk zwracania się per ciocia. Jednak pamiętajmy, że nasze dzieciaki idą za chwilę do szkoły – zmiana otoczenia, zmiana formy zajęć, zmiana formy wystroju – tego jest za wiele, aby jeszcze zmienić nawyk mówienia do nauczyciela zamiast „ciociu” „proszę Pani”. A do tego zaburzamy u dziecka w przedszkolu rozumienie pojęć rodzinnych. No bo dlaczego Pani, która nie należy do mojej rodziny jest moją ciocią? Całkiem wykluczyłabym nazewnictwo „przedszkolanka”, choć ta nazwa jest dość popularna, to jednak jesteśmy „wychowawcami przedszkolnymi” . Rozmawiała: Justyna Smolińska Przedszkole to pierwszy etap edukacji każdego człowiek. To właśnie tam najmłodsi poznają pierwszych rówieśników i socjalizują się z innymi dziećmi. Nad tym wszystkim czuwa właśnie przedszkolanka, czy też inaczej, nauczyciel wychowania wczesnoszkolnego. Jakie kompetencje musi posiadać taka osoba? Czy można pracować na takim stanowisku bez odpowiedniego wykształcenia i jakie dokładnie są zarobki? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w artykule!Czym dokładnie zajmuje się przedszkolanka?Nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej zajmuje się głównie przygotowaniem dziecka do podjęcia dalszego etapu nauki w szkole. Taka osoba odpowiedzialna jest również za rozwijanie u dziecka dojrzałości szkolnej, głównie dotyczącej sfery umysłowej, fizycznej, ale także emocjonalnej oraz społecznej. Przedszkolanka odpowiada również za szeroko pojęte czuwanie nad prawidłowym rozwojem dziecka. Jeśli zauważy jakieś nieprawidłowości lub wątpliwości, jej obowiązkiem jest poinformowanie rodziców dziecka. Osoby pracujące w takim zawodzie organizują różne gry i zabawy dla dzieci, zajęcia plastyczno-artystyczne, ruchowe, uczą pierwszych liter i cyfr oraz czytają bajki. Jest to zatem szereg kreatywnych form spędzania czasu w przedszkolu, które bawią, a zarazem uczą najmłodszych. Często także wychodzą w teren, do parku, do lasu lub na plac zabaw. Jest to bardzo odpowiedzialna praca, więc nic dziwnego, że nie każdy może zostać nauczycielem wychowania wczesnoszkolnego. Istnieje pewna grupa osób, która nie może wykonywać tego zawodu. Taki zakaz dotyczy osób niepełnosprawnych, z wadami słuchu i wymowy oraz osób karanych. Oprócz tego trzeba mieć również odpowiednie kwalifikacje musi mieć przedszkolanka?Każda osoba, która chce pracować jako przedszkolanka, powinna ukończyć studia pedagogiczne. Jednak zgodnie z rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 12 marca 2009 roku, na tym stanowisku mogą pracować także osoby, które ukończyły inne kierunki, ale posiadają certyfikat potwierdzający ukończenie studiów podyplomowych właśnie z zakresu edukacji przedszkolnej. Co więcej, młodzi ludzie, którzy ukończyli liceum pedagogiczne również znajdą pracę w przedszkolu, jednak na stanowisku asystenckim. Nauczyciel przedszkola podczas swojej edukacji ma kontakt z takimi przedmiotami jak BHP, metodologia badań pedagogicznych, historia wychowania, pojęcia i systemy pedagogiczne, prawo rodzinne i opiekuńcze, psychologia rozwojowa, wczesna edukacja środowiskowa czy wspieranie rozwoju dziecka ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. To tylko przykładowa lista przedmiotów, takich zagadnień w trakcie edukacji jest znacznie więcej. Podczas studiów na tym kierunku konieczne jest również odbycie praktyk w przedszkolach lub innych placówkach umiejętności i cechy musi posiadać przedszkolanka?Dobra przedszkolanka to osoba, która wyróżnia się takimi cechami charakteru jak empatia, wrażliwość, odpowiedzialność czy ogólne pozytywne nastawieni do otaczającego świata. W tym zawodzie liczy się także kontakt z dziećmi, dlatego przydatna jest umiejętność nawiązania kontaktu z maluchami. Osoba na tym stanowisku musi być również odpowiedzialna, kreatywna oraz spostrzegawcza. Przyda się również dobra kondycja, żeby nadążyć za temperamentem dzieci i cierpliwość. W przypadku, gdy placówka jest dwujęzyczna, wymagana jest również znajomość tego języka szukać pracy jako nauczyciel przedszkolny?Pracy w przedszkolu można szukać w wielu miejscach, zależy to od preferowanego miejsca. Jeśli chodzi o placówki publiczne, to najczęściej ogłoszenia wystawiane są w Biuletynie Informacji Publicznej, na stronach Kuratorium Oświaty. W przypadku placówek prywatnych to informacje o wolnych etatach znajdują się na różnych portalach ogłoszeniowych związanych z pracą, na forach dla nauczycieli lub specjalnych grupach w mediach społecznościowych, które kierowane są właśnie do przedszkolanek. Dobrym pomysłem jest także zapytanie bezpośrednio w danym przedszkolu, czy aktualnie poszukują nowych osób. Tak naprawdę prace można znaleźć także z polecenia. Często osoby pracujące już w danej placówce mogą polecić inne zarabia przedszkolanka?Na zarobki nauczyciela wczesnoszkolnego wpływ ma wiele czynników, między innymi staż pracy, wykształcenie, wielkość przedszkola oraz województwo i wielkość miasta. Zdecydowana większość osób w tym zawodzie to kobiety. W prywatnych placówkach można liczyć również na dodatkowe benefity, takie jak szkolenia lub kursy zawodowe, dofinansowanie do posiłków lub placówek chodzi o wynagrodzenie, to mediana wynosi 3700 zł brutto. Jednak jest to kwota mocno większych miastach oraz prywatnych przedszkolach można zarobić nawet ponad 5000 zł brutto na miesiąc. Z kolei wynagrodzenie w przedszkolach publicznych określa Rozporządzenie Ministrów. Według najnowszych informacji nauczyciel stażysta zarabia 3079 zł brutto, nauczyciel kontraktowy 3167 zł brutto. Miesięczne zarobki nauczyciela mianowanego wynoszą 3597 zł brutto, a dyplomowanego 4224 zł. Do tego dochodzą inne indywidualne bonusy. Od dłuższego czasu przyglądam się wojnie jaką rozpoczyna wśród nauczycielek przedszkola słowo :”przedszkolanka”. Bo dlaczego nam – kobietom, które uczyły się na nauczycielki odbiera się prawo do posługiwania się prawowitą nazwą naszego zawodu? Dlaczego wiecznie boli nas to, że nie jesteśmy traktowane na równi z nauczycielką języka obcego, nauczycielką fizyki czy nauczycielką w-f? Czy nie robimy nic? Pod naszą opiekę trafiają dzieci w różnym wieku, z różnymi problemami, które wyłapać powinnyśmy – MY. To w przedszkolu, lub w żłobku dziecko po raz pierwszy jest separowane od matki, dla której jest idealne. Jest to całkowicie zrozumiałe. Niestety często zdarza się tak, że rodzice nie widzą żadnych problemów, lub nie chcą ich widzieć. Trzeba być delikatnym by nikogo nie urazić, by rodzic nie poczuł się oskarżany o zaniedbywanie dziecka. Mamy pomóc, odkrywać, ukierunkować. Mamy znaleźć mocne strony i pielęgnować je w tym małym człowieku. Szukamy ciekawych pomocy dydaktycznych, tworzymy ciekawsze pomoce niż te plastikowe, w krzykliwych kolorach. Dajemy im do rąk nożyczki, piasek, farby, które w niektórych domach są zabawkami zakazanymi bo dziecko zrobi sobie nimi krzywdę, nabrudzi, mama musi potem sprzątać bo wszystko powgniatane w dywan. Jesteśmy powierniczkami sekretów i to nie tylko dziecięcych. Znamy problemy waszych dzieci – także te, które dzieją się w waszej rodzinie. Wiem kiedy mama pokłóci się z tatą, wiem kiedy tata nie wraca do domu, kiedy wyjeżdża lub kiedy w domu jest impreza podczas której rodzice i ich koledzy krzyczą tak, że dzieci nie mogą spać. Wiem o troskach dzieci, o lęku przed specyficznymi sytuacjami. Wiem kiedy mama krzyczy rano i kiedy ma czas dla dziecka. Ufają nam i oddają swoje małe serca w nasze ręce. Czasami te problemy są większe niż możemy sobie wyobrazić. Czasami chciałoby się zrzucić z tych dzieci cały ciężar świata dorosłych, przejąć go na siebie i pozwolić im żyć bez lęków. Praca w przedszkolu to nie jest zwykłe bycie przedszkolanką. Dla tych dzieci jest się kimś ważnym. Pomagasz tym dzieciom stać się samodzielną jednostką (w porozumieniu z rodzicami). Pomagasz im radzić sobie z emocjami , z rówieśnikami. Pokazujesz im różne zagadnienia, które nie mogą być tylko przeciętnym tematem w podręczniku metodycznym. Nie pozwalasz na nudę. Szukasz, tworzysz, organizujesz. I przede wszystkim – JESTEŚ. Dla dzieci, dla rodziców – kiedy mają pytania, kiedy rozkładają bezradnie ręce. Pozwalasz im się wygadać, dajesz wsparcie i zrozumienie. W końcu to NASZE dziecko. Odkąd przekracza progi placówki staje się NASZYM dzieckiem, o które troszczyć będziemy się od tej pory wspólnie. I tak jak lekarz powinien działać zawsze w najlepszym interesie pacjenta, tak nauczyciel powinien zawsze działać w najlepszym interesie ucznia. Nie z wyższością nad dzieckiem czy rodzicem, ale będąc obok. Obok rodzica, dziecka i sytuacji. Podając rękę. Nasza praca składa się głównie z kreatywności… i kawy! wycinamy, kleimy, ozdabiamy okna, szatnię, salę przedszkolną. Wyobrażasz sobie, że to wszystko jest kupionym chińskim gotowcem? Nasze ręce niejednokrotnie są pełne odcisków od zszywaczy, dziurkaczy i nożyczek. To nie jest zabawa – jeśli tak myślisz, to proszę przyjdź do nas. Popracuj z nami przez miesiąc. Tydzień to za mało. Przeżyj z nami przygotowania do zajęć, przygotowanie dzieci do występu, przeżyj krzyk i hałas, przeżyj smutki i radości z jakimi musimy się zmagać. Usiądź z nami w kole i spróbuj każdemu udzielić głosu, zapamiętaj ich wypowiedzi. Przytul wszystkich każdego dnia. Utul i spróbuj ukoić płacz. Czekaj na rodzica, który stara się dotrzeć jak najszybciej po dziecko, które Siedzi rozpalone na Twoich kolanach i wtula się w Ciebie jak w największego przyjaciela, który niesie mu pomoc. To nie jest przejaskrawione. Pracując z dziećmi musisz patrzeć na świat ich oczami. Musisz patrzeć na codzienność z wysokości metra nad ziemią. To co Ty odbierasz jako normalność ich może przerażać. Tak. Pijemy kawę. Pijemy ją praktycznie codziennie rano i w południe. By przeżyć. Dziwne, że tej kawy nie wypomina się urzędnikom, prezesom i ludziom w korpo. Ty nie pijesz kawy podczas chwili wolnego w pracy? Nie idziesz do toalety? Nie jesz śniadania? My jemy w locie. Mamy swoje rodziny, dzieci, które trzeba odwieźć do szkoły, żłobka – wstajemy o 5 lub 6 by wyrobić się na 7 i otworzyć przedszkole dla waszych dzieci. Często robimy to przed wyznaczoną godziną otwarcia bo rodzice proszą, bo nie wyrobią się do pracy. My musimy. Dlatego ta kawa w wielu środowiskach jest już anegdotą – bo nauczyciele to tylko kawę piją, tylko ten zapach unosi się w powietrzu przedszkolnym i szkolnym. A może zaczniemy pić red bulla?  Nie bądźmy dla siebie złośliwi. Naszym celem jest pamiętanie o tym co nas łączy. Dzieci. Nie musimy się wielbić. Powinniśmy się szanować. I to, że w domu powiesz o mnie Magda, przedszkolanka, ‘ta’ – ma wielki wpływ… na stosunek Twojego dziecka do mnie. Okazując szacunek w rozmowie o kimś , mając dziecko w pobliżu, pokazujesz mu, że traktujesz dobrze osobę, o której mówisz. Jeśli masz o mnie negatywne zdanie – rozmawiaj o mnie bez obecności dziecka. To do mnie wraca. Wiem kiedy Ty – Drogi Rodzicu jesteś niezadowolony z mojego postępowania. Każdemu nie dogodzę, ale pamiętaj – dziecko powinno być poza naszymi sympatiami i antypatiami. Nie wyrażaj się o mnie pogardliwie bo pokazujesz mojemu podopiecznemu, uczniowi, przedszkolakowi, że nie należy mi się szacunek. Uczymy dzieci tego, że każda praca jest ważna. Nieistotne czy ktoś sprząta ulice, piecze chleb, uczy innych czy leczy zęby lub ludzi. Uczymy ich szacunku do każdego człowieka. Tego zamożnego i tego bezdomnego. Do nauczyciela, lekarza , sprzedawcy, do fryzjera i bezrobotnego. Wszyscy jesteśmy takimi samymi ludźmi. Mnie nie przeszkadza nazwanie mnie przedszkolanką. Przeczę sama sobie? Nie. Poczekaj. Nie przeszkadza mi to w sytuacji kiedy mówisz to normalnie, życzliwie. Przeszkadza mi gdy mówisz o mnie z pogardą. Jakbym była tylko tą, która nic nie robi. To samo czuje każdy nauczyciel, którego uważasz za nieroba. Pracuje tak samo jak ty by żyć normalnie. Przy okazji zabiera ze szkoły problemy swoich uczniów. Ty zamykasz drzwi swojej pracy i wracasz do rodziny. Ja w głowie mam milion myśli. Twarze dzieci i to z czym do mnie przychodzą. Szanuj mnie. Tak jak ja szanuję Ciebie.

przedszkolanka to nie nauczyciel