To warto wiedzieć, gdy będziesz robić test. Podczas poszukiwania testów w sklepach i aptekach udało nam się dostać cztery testy antygenowe na COVID-19: - „Mila SARS-CoV-2” – zakupiony Test Primacovid przeznaczony jest do użytku domowego, a jego skuteczność – zgodnie z informacją producenta – szacuje się na 98 proc. Za jeden test trzeba zapłacić 49,99 zł. Jednorazowo klient może kupić trzy sztuki produktu. Wątpliwości wokół testu Primacovid Test Primacovid to tak zwany test serologiczny – oznacza to, że Wynik takiego testu świadczy o tym, że wykrył on przeciwciała lub ich nie wykrył, a nie czy faktycznie mamy wirusa. Eksperci twierdzą, że wiarygodny test na koronawirusa należy wykonać jedynie w laboratorium, gdzie znajdziemy się w profesjonalnych warunkach diagnostycznych. Takich warunków nie możemy zapewnić sobie sami w domu. Na mapie na stronie gov.pl znajdują się dwie apteki z Trójmiasta, w których teoretycznie można wykonać szybki test antygenowy. Są to apteki przy ul. Grunwaldzkiej 60 w Gdańsku oraz przy ul. gen. Marii Wittekówny 2/3 w Gdyni. Problem w tym, że w żadnej z tych aptek nie można wykonać testu. - Nie mamy testów - słyszę w DOZ Apteka. Za statusem ozdrowieńca związanego jedynie z pozytywnym testem na przeciwciała nie idą obecnie żadne udogodnienia, także zwolnienie z kwarantanny. To przysługuje jedynie w wypadku osób, które przyjęły szczepionkę przeciw COVID-19, bądź wykonano wobec nich test PCR i zastosowano izolację (§4 ust. 7 tzw. rozporządzenia covidowego jelaskan perbedaan seni patung dengan seni pahat. Test na koronawirusa – rodzaje, cena, kiedy wykonać Istnieją trzy główne typy testów w kierunku potencjalnego zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Dwa z nich umożliwiają rozpoznanie aktywnego zakażenia, są to: badania molekularne wykrywające jedną lub dwie sekwencje genetyczne wirusa – PCR i RT-PCR oraz badania antygenowe wykrywające antygeny koronawirusa. Test serologiczny natomiast wykrywa przeciwciała IgM i/lub IgG wytworzone ok. 1-2 tygodnie po kontakcie z wirusem – wynik dodatni mówi o kontakcie z patogenem, ale nie jest podstawą do rozpoznania zakażenia. Testy kasetkowe, które są jednym z rodzajów testów serologicznych, nie są rekomendowane ze względu na niską czułość. Jakie są ceny testów na koronawirusa? Ile czeka się na wynik? Test na koronawirusa – kiedy warto go wykonać? Badanie na obecność koronawirusa w organizmie powinno być przeprowadzone u osób z objawami klinicznymi, które sugerują infekcję SARS-CoV-2. Pacjent, który podejrzewa u siebie zakażenie koronawirusem, powinien skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej za pomocą teleporady. Specjalista może wówczas zlecić pacjentowi wykonanie testu na obecność koronawirusa. Natomiast zgodnie z aktualnymi zaleceniami przypadającymi na dzień pacjent, który miał kontakt z osobą zakażoną powinien bezzwłocznie, powiadomić telefonicznie stację sanitarno-epidemiologiczną. Test na koronawirusa – testy serologiczne Testy serologiczne przeprowadza się celem wyrycia obecności przeciwciał przeciwko wirusowi SARS-CoV-2. Obejmują one zarówno te kasetkowe i paskowe, które pacjent może wykonać sam w domu (immunochromatograficzne), jak i te, wymagające użycia zaawansowanej aparatury medycznej (immunochemiczne zautomatyzowane). Należy podkreślić, że testy serologiczne nie wykrywają samego koronawirusa (aktywnego zakażenia) – przeciwciała anty-SARS-Cov-2 powstają w organizmie dopiero po kontakcie z wirusem. W teście wykrywa się przeciwciała IgM i/lub IgG wytworzone przez układ immunologiczny. Wynik badania nie jest kryterium do rozpoznania zakażenia koronawirusem, bowiem dodatni wynik testu serologicznego może świadczyć zarówno o tym, iż pacjent przebył zakażenie w przeszłości, jak i, że aktualnie przechodzi infekcję. Istotną informacją jest, iż ujemny wynik nie wyklucza infekcji koronawirusem (organizm mógł jeszcze nie wytworzyć przeciwciał). Testy serologiczne na koronawirusa – jak pobiera się materiał do badania? W przypadku testów serologicznych materiałem do badań jest próbka krwi żylnej lub włośniczkowej, pobrana poprzez ukłucie palca lub poprzez pobranie krwi z żyły ramiennej. Testy serologiczne na koronawirusa – kiedy się je wykonuje? Aktualnie (stan na dzień wyniki testu serologicznego nie są kryterium do rozpoznania zakażenia koronawirusem. Podejmując temat czasu, w którym powinno się wykonać badanie serologiczne w kierunku koronawirusa należy zwrócić uwagę na następujące czynniki: najwyższe stężenie przeciwciał w zakażeniu koronawirusem obserwuje się w okresie od 2 do 3 tygodni od momentu pojawienia się objawów choroby, stężenie przeciwciał IgM zmniejsza w pierwszej kolejności, natomiast przeciwciała klasy IgG potrafią utrzymywać się we krwi dłużej (powyżej 7 tygodni). Polecane dla Ciebie mydło zł chusteczki, bez parabenów, jednorazowe zł zł pianka, nietrzymanie moczu, podrażnienie zł Test na koronawirusa – badania antygenowe Testy antygenowe służą do wykrycia antygenów wirusa, czyli struktur wirusa, które organizm rozpoznaje jako obce. W pobranym materiale bada się obecność antygenów białkowych wirusa SARS-CoV-2, które powstają w trakcie jego replikacji Według GIS wynik dodatni testu antygenowego aktualnie stanowi kryterium laboratoryjne do rozpoznania zakażenia wirusem SARS-CoV-2. Niemniej jednak zaleca się, aby zarówno antygenowe testy dodatnie, jak i ujemne potwierdzić testem molekularnym. Testy antygenowe na koronawirusa – jak pobiera się materiał do badania? Materiał do badania w teście antygenowym pobiera się za pomocą wymazu z nosogardzieli, za pomocą specjalnych wymazówek. Próbkę materiału nanosi się na płytkę testową i po ok. 30 minutach odczytuje wynik. Testy antygenowe na koronawirusa – kiedy się je wykonuje? Testy antygenowe ze względu na fakt, iż antygeny są wykrywane w początkowej fazie infekcji, powinny być przeprowadzane właśnie na wspomnianym etapie choroby – maksimum 7 dni po pojawieniu się objawów sugerujących COVID-19. W momencie, kiedy wirus namnaża się, wykrycie antygenu jest najbardziej prawdopodobne. Test na koronawirusa – testy genetyczne (RT-PCR) Molekularny test RT-PCR (ang. reverse-transcription polymerase chain reaction) jest testem genetycznym, który wykrywa w badanym materiale biologicznym materiał genetyczny wirusa, czyli RNA wirusa. Test ten jest rekomendowany przez Światową Organizację Zdrowia oraz przez GIS do potwierdzenia zakażenia SARS-CoV-2. Pozytywny wynik testu świadczy o tym, iż osoba w momencie pobierania materiału do badania chorowała i mogła zarażać inne osoby. Test genetyczny ma wyższą czułość niż test antygenowy. Testy genetyczne na koronawirusa – jak pobiera się materiał do badania? W teście genetycznym RT-PCR materiał do badania pobiera się najczęściej z górnych dróg oddechowych (wymaz z jamy nosowo-gardłowej lub gardła). Materiał do badania wykorzystany w teście genetycznym może także pochodzić z dolnych dróg oddechowych (np. wydzielina pobrana podczas bronchoskopii z płuc). Testy genetyczne na koronawirusa – kiedy się je wykonuje? Testy genetyczne wykonuje się, aby wykryć zakażenie SARS-CoV-2 lub jako badanie kontrolne w celu oceny eliminacji koronawirusa z dróg oddechowych. Warto zwrócić uwagę, iż wykrycie zakażenia wirusem, czyli wykrycie jego RNA w materiale biologicznym, jest możliwe w aktywnej fazie zakażenia. Najwyższą ilość wirusa obserwuje się w pierwszym tygodniu od wystąpienia objawów. Niekiedy wyniki testu są negatywne, mimo zakażenia wirusem SARS-CoV-2, dzieje się tak dlatego, iż we wstępnej fazie zakażenia ilość wirusa jest zbyt mała, aby można było go wykryć w teście. Testy na koronawirusa – cena i czas oczekiwania na wynik Ze względu na dużą dynamikę sytuacji epidemicznej w kraju i na świecie, ceny testów na koronawirusa mogą się szybko zmieniać oraz mogą się różnić w zależności od miasta i laboratorium. Czas oczekiwania na wynik testu antygenowego to kilkadziesiąt minut, wynik badania serologicznego na obecność przeciwciał IgM i IgG jest zazwyczaj dostępny w ciągu kilku godzin, natomiast wynik badania genetycznego – po mniej więcej 24 godzinach. Test RT-PCR kosztuje ok. 450-500 zł, test antygenowy ok. 120-150 zł, a test serologiczny IgG+IgM (wykonywany w laboratorium) ok. 200-220 zł. Pomimo niskiej ceny i niemal natychmiastowego wyniku, szybkie testy immunoserologiczne (kasetkowe, paskowe) nie są rekomendowane ze względu na niską czułość. Twoje sugestie Dokładamy wszelkich starań, aby podane zdjęcie i opis oferowanych produktów były aktualne, w pełni prawidłowe oraz kompletne. Jeśli widzisz błąd, poinformuj nas o tym. Zgłoś uwagi Polecane artykuły Wymaz z gardła – ile kosztuje badanie i gdzie można je wykonać? Wielokrotnie każdy z nas cierpiał z powodu bólu gardła czy chrypki. Są to najczęściej występujące choroby gardła. Czasem zdarza się jednak, że infekcje gardła dopadają nas zbyt często oraz ciągle nawracają pomimo stosowania właściwego leczenia. Co można zrobić w takiej sytuacji? Wtedy można zdecydować się na wykonanie wymazu z gardła, który może pomoc naszemu lekarzowi prowadzącemu w postawieniu właściwej diagnozy i ułatwi też włączenie najlepszego dla nas leczenia. Test ureazowy na Helicobacter pylori – na czym polega i kiedy się go wykonuje? Helicobacter pylori to bakteria odpowiedzialna za występowanie choroby wrzodowej czy nowotworów żołądka. Do jej wykrycia stosuje się test ureazowy, który wykonywany jest podczas gastroskopii. Na czym polega to badanie i jak się do niego przygotować? Jakie są wskazania do przeprowadzenia testu ureazowego? APTT – czas kaolinowo-kefalinowy, normy i wskazania. Kiedy należy wykonać badanie? APTT to jeden z parametrów krwi, którego oznaczenie jest bardzo istotne, kiedy należy zbadać stopień krzepliwości krwi pacjenta, u którego planowana jest operacja chirurgiczna lub leczonego z powodu chorób natury zakrzepowo-zatorowej. Niezwykle istotnym czynnikiem wpływającym na czas częściowej tromboplastyny po aktywacji mogą być choroby wątroby lub zaburzenia ilość witaminy K w organizmie. Jak wygląda badanie APTT, czy jest refundowane i jak się do niego przygotować? Sód (Na) – badamy elektrolity we krwi. Norma, hiponatremia, hipernatremia Badanie stężenia sodu (Na) jest jednym z głównych oznaczeń parametrów krwi. Nie jest badaniem drogim ani też wymagającym specjalnego przygotowania, niemniej kontrolowanie poziomu sodu jest bardzo istotne. Wszelkie nieprawidłowości w stężeniu tego elektrolitu mogą być bardzo groźne dla zdrowia, szczególnie osób, u których zdiagnozowano choroby kardiologiczne, jak chociażby nadciśnienie tętnicze lub nefrologiczne, jak niewydolność nerek. Jak wygląda badanie, czy jest refundowane, ile kosztuje i jakie są normy dla kobiet, mężczyzn i dzieci? Odpowiadamy w niniejszym artykule. CBCT (tomografia stożkowa) – przebieg badania, wskazania, wady i zalety CBCT (tomografia wiązki stożkowej) jest badaniem płatnym i wykonywanym na podstawie skierowania lekarskiego. Wykorzystywane jest najczęściej podczas leczenia stomatologicznego lub laryngologicznego. Pozwala na zobrazowanie zmian, które są niewidoczne na klasycznym prześwietleniu struktur zębowych. Ile kosztuje badanie tomografii stożkowej, jak wygląda CBCT i jakie są wskazania do prześwietlenia z wykorzystaniem tej metody? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w niniejszym artykule. Insulina – normy we krwi, wskazania, cena. Badanie insuliny po obciążeniu. Czy hiperglikemia i hipoglikemia są groźne dla życia? Insulina i normy z nią związane są jednym z głównych wskaźników prawidłowej pracy trzustki. Badanie poziomu tego hormonu pozwala na dokonanie oceny zmian w gospodarce węglowodanowej, a w przypadku wystąpienia hipoglikemii lub hiperglikemii wdrożenie odpowiedniego leczenia tych zaburzeń, których zaniedbane może się rozwinąć w szereg chorób metabolicznych, w tym przede wszystkim w cukrzycę typu II. Osoby, które zauważyły u siebie zaburzenia widzenia, zawroty głowy, przyspieszoną akcję serca lub zlewne poty powinny koniecznie zgłosić się na badanie poziomu insuliny. Wysoki poziom prolaktyny (hiperprolaktynemia) w wyniku badania krwi Hiperprolaktynemia jest jednym z objawów guza przysadki (łac. prolactinoma), chorób podwzgórza, zaburzeń funkcji gruczołu tarczycowego (np. niewyrównania niedoczynność tarczycy), niewydolności nerek, ale także ciąży. Objawami, które powinny skłonić pacjenta do zbadania poziomu PRL, są zaburzenia miesiączkowania, trudności z zajściem w ciążę, mlekotok, uderzenia gorąca, trądzik lub zauważalnie obniżone libido. Leczenie hiperprolaktynemii polega głównie na farmakoterapii i leczeniu przyczynowym podwyższonego stężenia PRL, czyli choroby, która wywołała ten stan. Holotranskobalamina – badanie wczesnych niedoborów witaminy B12 Istnieje pula badań, które regularnie powinien wykonać każdy weganin lub wegetarianin, a także osoby, które mają wszelkie objawy niedokrwistości lub zauważają u siebie niedobory witaminy B12, do których należy, chociażby mrowienie i pieczenie skóry, drętwienie kończyn lub zaburzenia snu. Postawienie diagnozy dotyczącej groźnego niedoboru wit. B12 jest możliwe już na jego wczesnym etapie, dzięki wykonaniu oznaczenia poziomu holoTC, czyli holotranskobalaminy. Jak się przygotować do badania poziomu holoTC, czy trzeba być na czczo i jakie są objawy obniżonego poziomu witaminy B12? Odpowiedzi na te pytania znajdują się w niniejszym artykule. Wiarygodność testów antygenowych przy wykrywania wariantu koronawirusa Omikron, zależy od tego jakich przeciwciał użyto w teście Prof. Gut: - W zasadzie na rynku są wszystkie dostępne testy antygenowe. Te kupione przez sieci handlowe czy prywatne punkty testowania są w zasadzie poza większą kontrolą Testy antygenowe później wykrywają zakażenia niż testy molekularne, a także ich czułość jest sporo niższa Liczba zgonów z powodu COVID-19 ustabilizowała się na poziomie ok. 400. To dużo, bardzo dużo - zaznaczył prof. Gut Testy antygenowe. Nie wszystkie wiarygodne Jak zwraca uwagę prof. Włodzimierz Gut testów antygenowych na rynku jest bardzo dużo. Nie wszystkie jednak są równie wiarygodne, jeśli chodzi o możliwość wykrywania zakażenia Omikronem. - W zasadzie na rynku są wszystkie testy, które zostały zakupione. Te, które kupiło państwo, można jeszcze kontrolować i po prostu daną serię wycofać. Te kupione przez sieci handlowe czy prywatne punkty testowania są w zasadzie poza większą kontrolą - zaznaczył. Jak tłumaczy wiarygodność testów antygenowych, jeśli mają posłużyć do wykrywania wariantu koronawirusa Omikron, zależy od tego jakich przeciwciał monoklonalnych użyto w danym teście antygenowym. Jeżeli użyjemy niewłaściwego przeciwciała, to nie wykryjemy wirusa Przyznał, że trudno mu sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś kupił partię testów, żeby je wykonywać, a teraz wyrzuci je do kosza. - Raczej ich nie wyrzuci. Dlatego część wyników może być niemiarodajna. Byłoby na to rozwiązanie, czyli wykonanie dwóch różnych testów. Jeżeli wiemy, że jeden wykrywa dany wariant, a drugi nie, to mamy prostym sposobem bardzo dobrą metodę sekwencjonowania. Nie stuprocentową, ale dającą duże prawdopodobieństwo wykrycia danego wariantu SARS-CoV-2. Szczepienia chronią przed ciężkim przebiegiem COVID-19 - Do tego testy antygenowe później wykrywają zakażenia niż testy molekularne, a także ich czułość jest sporo niższa. No i mogą się także zdarzyć wyniki fałszywie dodatnie testu antygenowego - wyjaśnił wirusolog. Pytany o sytuację związaną z rozwojem fali epidemii wywołanej przez wariant Omikron w Europie wskazał, że od początku nie spodziewał się załamania systemu ochrony zdrowia w związku z rozprzestrzenianiem się tej mutacji. - W zasadzie chodzi tylko o jedną rzecz: liczbę zgonów, czyli koszt, jaki ponosi dane społeczeństwo. W wielu krajach Europy Zachodniej zaszczepiło się więcej osób niż u nas i - jak widzimy - notowane są duże liczby zakażeń, a hospitalizacji i zgonów wcale nie ma aż tak dużo - podkreślił Jak dodał, szczepienia nie chronią przed zakażeniem, ale przed ciężkich przebiegiem COVID-19. - Oczywiście nie każdego i nie zawsze. Części osób nie pomoże i 10 dawek szczepionki, gdy ich układ odpornościowy nie działa poprawnie - stwierdził wirusolog. Analizując obecną sytuację epidemiologiczną w Polsce wskazał, że jesteśmy w fazie stabilnej. Gut: stabilizacja liczby zgonów, ale nadal jest ona bardzo duża - Zakażeń jest między 10 a 20 tysięcy dziennie, raczej częściej bliżej 20 niż 10. Liczba zgonów ustabilizowała się na poziomie ok. 400. To dużo, bardzo dużo. Zmniejsza się jednak obłożenie miejsc w szpitalach. Żeby wiedzieć, w jakim momencie rozwoju fali jesteśmy, trzeba patrzeć na procent pozytywnych wyników testów. Teraz jest to między 15 a 18 procent w danym dniu. W szczycie poprzednich fal bywało, że było to ok. 50 procent - dodał ekspert. Przyznał, że nie wierzy "niestety" w to, że uda się skłonić w Polsce jeszcze ok. 20-30 procent ludzi do zaszczepienia. Dowiedz się więcej na temat: O testach na koronawirusa z apteki powiedział publicznie po raz pierwszy Marek Jakubiak, jeszcze podczas debaty prezydenckiej. Kosztują one około 100 zł, są dostępne w wielu aptekach, ale czy są wiarygodne? Apteka, leki - Pokażę Państwu tester. Dzisiaj dostałem, 30 zł kosztuje, a nie 600 zł. Ten tester pokazuje, czy ja byłem chory, czy jestem chory i czy jestem zagrożeniem - mówił podczas debaty prezydenckiej, jeszcze w czerwcu, Marek Jakubiak. Owszem, takie testy są dostępne, teraz już w większości aptek. Jednak czy są skuteczne? Kto powinien go zrobić? Zacznijmy od tego, że testy z aptek to tzw. testy kasetkowe, które wykrywają przeciwciała powstałe w organizmie średnio na 3 do 7 dni od zakażenia koronawirusem. Polecamy: Rekordowa liczba chorych na COVID-19! Takiego tempa nikt się nie spodziewał Jak działa test na koronawirusa z apteki? Test wykrywa obecność przeciwciał IgG oraz IgM w próbce krwi, którą pacjent mu oferuje - może być to krew np. z palca. Wynik pojawia się bardzo szybko, od 15 minut do pół godziny. Do testów kasetowych należy podchodzić ostrożnie. Nie są one rekomendowane przez WHO ponieważ są obarczone ryzykiem błędu. Dlaczego? Między innymi dlatego, że od momentu zakażenia koronawirusem do wytworzenia się przeciwciał mijają ok. 2-3 tygodnie. Oznacza to, że wynik ujemny testu wcale nie daje gwarancji, że nie zachorowaliśmy - nasz organizm mógł po prostu jeszcze nie zdążyć zareagować. Czytaj też: Ile czasu można bezpiecznie nosić maseczkę? Nowe ustalenia Test może potwierdzić, że w naszej krwi nie ma przeciwciał skierowanych przeciwko SARS-CoV-2. Test na koronawirusa z apteki - wynik pozytywny Wynik pozytywny takiego testu może świadczyć, że przebyliśmy już zakażenie koronawirusem w przeszłości i w naszej krwi krążą przeciwciała anty-SARS-CoV-2 klasy IgG. Może też potwierdzić, że jesteśmy w trakcie infekcji spowodowanej koronawirusem, o czym świadczy podwyższony poziom IgM. Więcej: Testy na koronawirusa SARS-CoV-2 Test na koronawirusa - w takim razie jaki zrobić? W standardowej diagnostyce COVID-19, przeprowadzanej w szpitalach, stosowane są testy genowe. W Polsce istnieje możliwość ich komercyjnego wykonania. Takie testy zaleca także WHO. Są one wykonywane metodą Real-Time PCR, a od pacjenta pobiera się nie krew, ale wymaz z górnych dróg oddechowych. Testy genowe są bardzo czułe, pozwalają wykryć chorobę na bardzo wczesnym etapie, zanim jeszcze pojawią się objawy. Od poniedziałku w sklepach Biedronki dostępne będą testy wykrywające przeciwciała SARS-CoV-2. Temperujemy emocje: poza informacją, że pojawia się on w ofercie pierwszej sieci handlowej w Polsce, nie ma w tym żadnej sensacji. Media od kilku dni sygnalizowały, że tuż za polską granicą, w niemieckich sieciach Aldi i Rossmann, dostępne są w otwartej sprzedaży testy do samokontroli przeciwciał po infekcji SARS-CoV-2, wyprodukowane przez szwajcarską firmę PRIMA Lab. Tamtejszy Lidl zaczął je oferować w sprzedaży internetowej, pojawiły się także w pojedynczych aptekach w Szwecji. Szybko na ten sam ruch zdecydowała się Biedronka i korzystając z obowiązującego prawa, że produkt ten został zarejestrowany jako wyrób medyczny, będzie je od przyszłego tygodnia sprzedawać w swoich sklepach. Sieć spodziewa się chyba sporego zainteresowania, skoro podjęto decyzję, że jednorazowo będzie można kupić maksymalnie trzy opakowania po 49,99 zł. Ten popyt, chcąc nie chcąc, stymulują doniesienia prasowe, które test Primacovid opisują, jakby był pierwszym i jedynym dostępnym w sprzedaży wyrobem pozwalającym stwierdzić przechorowanie covidu – a to prawdą nie jest. W niektórych aptekach i internetowych sklepach medycznych można już od dawna zaopatrzyć się w zarejestrowane testy Lomina do szybkiego wykrywania przeciwciał covid-19 IgG i IgM, ale czy ktoś o tym słyszał? Czytaj też: Kiedy koronawirus zamienia dom w więzienie Primacovid to wyrób medyczny Mgr Łukasz Waligórski, farmaceuta i redaktor naczelny portalu i magazynu „ nie ma wątpliwości, że Biedronka decyzją o rozpoczęciu sprzedaży testów medycznych zmonopolizuje rynek ze względu na niską cenę i spodziewaną skalę przedsięwzięcia. Wspomniana Lomina sprzedawana jest tylko w opakowaniach po pięć sztuk za 350 zł, więc jeśli za pojedynczy Primacovid trzeba zapłacić niecałe 50 zł, to pierwszeństwo wyboru jest oczywiste. Zwłaszcza że producent zapewnia o skuteczności na poziomie 98,3 proc. i są to dane jak dotąd przez nikogo niezakwestionowane. – Warto w tym miejscu dodać – podkreśla Łukasz Waligórski – że tego typu testy są wyrobami medycznymi, a więc nie podlegają procesowi rejestracji jak leki, tylko zgłoszeniu lub powiadomieniu. Zgłoszenie może nastąpić w dowolnym kraju Unii Europejskiej i inne kraje otrzymują wtedy jedynie powiadomienia, że taki wyrób medyczny wkrótce trafi do obrotu. Wydawałoby się, że w sposób naturalny sprzedażą tego typu wyrobów powinny być zainteresowane apteki. I sądząc po gorącej dyskusji w środowisku farmaceutów, jaką wywołała dzisiejsza decyzja Biedronki, wielu z nich chciałoby je wprowadzić do swojej oferty. – Ale tu prawdopodobnie zadziałał mechanizm rynkowy – sugeruje mój rozmówca. – Nie wiem, czy zagraniczny producent ma w Polsce dystrybutora tych testów. Być może Biedronka dogadała się z nim poza Polską, a w kraju będzie tylko przepakowywać, więc testy ominą hurtownie farmaceutyczne. Niska cena sugeruje, że sieć dyskontów chce być ich jedynym dostawcą na nasz rynek, przy okazji niwelując konkurencję. Prof. Flisiak: Wygramy z koronawirusem? Na pewno Taki test to nie samoleczenie Wielu osobom może się nie podobać to, że testy do oznaczania przeciwciał po zakażeniach covid będzie teraz można kupić w zwykłym supermarkecie, ale nie należy tej praktyki demonizować. Na pewno kupujący nie mogą w tych warunkach liczyć na kompetentne doradztwo i zdobycie przed zakupem wiarygodnych informacji, do czego tak naprawdę taki produkt służy, jednak kiedy leki OTC wyprowadzano wiele lat temu ze sprzedaży aptecznej (i można je dzisiaj kupić w przeróżnych sklepach lub na poczcie), dyskusja była podobna. Oczywiście nie jest dobrze, gdy handlujący nimi sprzedawca nie przestrzega standardów i nie ma np. pojęcia, w jakich warunkach przechowywać tabletki (a kontrole są rzadkie), ale z testem diagnostycznym w Biedronce jest trochę inna sprawa – nie służy do leczenia, nie da się go przedawkować, może go wykonać każdy, kto nie boi się samodzielnie nakłuć palca, i nie ma powodu, by tego zakazywać. Primacovid jest testem przeznaczonym dla osób, które podejrzewają, że mogły przebyć zakażenie SARS-CoV-2 lub były narażone na kontakt z kimś, kto miał objawy tej infekcji. Do badania potrzeba niewielkiej próbki krwi, a czas oczekiwania na wynik to tylko ok. 10 min. Pytanie, co z tą informacją osoba przetestowana później zrobi? Czy zgodnie z zaleceniem producenta po uzyskaniu pozytywnego wyniku na obecność przeciwciał IgG i/lub IgM skontaktuje się z lekarzem, aby go o tym poinformować i otrzymać dodatkowe zalecenia? Wykryty poziom przeciwciał nie musi być wcale świadectwem zakażenia, które wymagałoby decyzji o pozostaniu w izolacji lub na kwarantannie – mogą się one bowiem utrzymywać w organizmie nawet przez kilka miesięcy po przebyciu tej choroby. Czytaj też: Problemy z wirusem trwają dłużej niż sama infekcja Uwaga na fałszywe poczucie bezpieczeństwa Dr Matylda Kłudkowska, wiceprezeska Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych, podkreśla, że taki zgrubny test odpowiada tylko na pytanie, czy przeszliśmy zakażenie jakiś czas temu. – Obawiam się, czy wszyscy mają tę świadomość i czy części klientów Biedronki otrzymany wynik nie da fałszywego poczucia bezpieczeństwa – ostrzega. Ujemny wynik nie musi bowiem oznaczać, że nie przechodzimy właśnie covidu bezobjawowo, a świadczące o tym przeciwciała pojawią się dopiero za jakiś czas. Kto więc chce zainwestować 49,99 zł w odpowiedź na pytanie, czy ma w organizmie immunoglobuliny G lub M – nie da się go przed tym powstrzymać. Zawsze jednak warto mieć z tyłu głowy, że wynik może nie być w 100 proc. wiarygodny i nie poznamy przy tym badaniu dokładnego miana (a więc ilości) ewentualnych przeciwciał, wskazującego na jakość uodpornienia. Czytaj też: Made in USA, czyli nowe warianty SARS-CoV-2

czy test na covid z apteki jest wiarygodny